“Cudze chwalicie, swego nie znacie” – relacja z wernisażu prac Albina Waczyńskiego


Wiele miasteczek na Podlasiu ma w swojej historii artystów, malarzy, którzy uwieczniali urok krajobrazów, budynków i budowli owych na płótnie. Choroszcz także może pochwalić się dużym dorobkiem malarza – Albina Waczyńskiego. Był on nietuzinkową postacią – z wykształcenia to lekarz psychiatra, lecz również specjalista budowy zakładów służby zdrowia (Politechnika Warszawska – Wydział Architektury); członek-założyciel Towarzystwa Przyjaciół Choroszczy oraz honorowy prezes Białostockiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Za swoją twórczość malarską i działalność kulturalną otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki (1972 r.), złotą odznakę „Zasłużony Białostocczyźnie” (1993 r.) oraz szereg nagród na wystawach zbiorowych, plenerach i konkursach. Swoje prace prezentował zarówno w kraju, jak i za granicą (Bułgaria, Rumunia, USA, Węgry). W jego obrazach dominują krajobrazy oraz stara zabudowa Choroszczy, okolic, także miast zagranicznych. Posługiwał się głównie akwarelą, co nadało niezwykły subtelny charakter przedstawieniom, można rzec, że nawet jakby ulotny.

W piątek 7 lutego w Miejsko-Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Choroszczy mieliśmy niebywałą okazję do podziwiania obrazów Albina Waczyńskiego. Tego dnia odbył się uroczysty wernisaż prac malarza. Przybyło wiele znamienitych gości, w tym żona Albina – pani Halina, a także członkowie rodziny Waczyńskiego. Wszystkich obecnych witał na budynku Centrum Kultury i Sportu uśmiechnięty Albin Waczyński, a to za sprawą wyświetlanego zdjęcia malarza na murach M-GCKiS. Słowo wstępu o życiu artysty powiedział obecny prezes Towarzystwa Przyjaciół Choroszczy – Józef Waczyński, głos zabrała także żona, a wszystkich przywitał dyrektor M-GCKiS wraz z kuratorem wystawy. Na ścianach Galerii Centrum Kultury i Sportu umieszczone zostały liczne akwarele, rysunki zgromadzone dzięki akcji zbierania obrazów od prywatnych właścicieli. Niestety – wszystkich prac nie udało się wyeksponować ze względu na ograniczoną przestrzeń. Mimo to dorobek ukazany na wystawie w niezwykły sposób prezentuje miejsca bardziej i mnie znane mieszkańcom Choroszczy. Bowiem nieraz uwieczniona jest na nich architektura, która już przeminęła i próżno szukać jej w dzisiejszej rzeczywistości. Wystawa to wspaniała okazja do nauki historii, malarstwa, ale przede wszystkim refleksji nad przemijaniem, wrażliwości na najbliższy świat i docenieniem tego, co ma się wokół siebie.

Dziękujemy serdecznie wszystkim tym, którzy udostępnili swoje zbiory. Zapraszamy do oglądania wystawy jeszcze do 6 marca, wtedy to o godz. 19:00 odbędzie się jej finisaż.