Jesienne miesiące w świetlicy w Złotorii


We wrześniu i październiku nie zwolniliśmy tempa! Na początku września skupiliśmy się na dopracowaniu naszej kolekcji biżuterii oraz dzieł rękodzielniczych wykonanych przez panie. Wszystko zaprezentowaliśmy na XX Ogólnopolskim Dniu Ogórka w Kruszewie. Później rozpoczęliśmy zaś prace nad scenariuszem przedstawienia teatralnego, które kontynuowaliśmy przez część października. W międzyczasie wykorzystywaliśmy uroki pięknej polskiej złotej jesieni i stworzyliśmy kilka tematycznych prac plastycznych. Nie zabrakło też czasu na wspólne zabawy i mini zawody sprawnościowe. We wrześniu mieliśmy także okazję zwiedzić Muzeum Wojska oraz Łazienki Królewskie w Warszawie, zaś w październiku wspólnie z dziećmi pojechaliśmy na spektakl “Księga Dżungli” do Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Przed nami ostatni miesiąc projektu, który zakończymy premierą naszego przedstawienia. Nie możemy się doczekać!

We wrześniu również uczestnicy tegorocznych świetlic mieli możliwość uczestniczenia w zorganizowanej wycieczce do Warszawy. Wyruszyliśmy wczesnym rankiem. Pierwszym naszym przystankiem było zwiedzanie do Muzeum Wojska Polskiego. Grupa nasza została podzielona na młodszych i starszych uczestników. Starsi uczestnicy wzięli udział w lekcji muzealnej pt. II Wojna Światowa, młodsi zaś: Jak zostać rycerzem? Uczestnicy mogli przebrać się w stroje z danych lat i posłuchać ciekawych faktów historycznych. Ciekawą częścią zwiedzania były ogród Muzeum w którym znajdowały się pojazdy militarne, z którymi dzieci chciały zrobić sobie zdjęcie: czołgi, samoloty, armaty. Po zwiedzeniu Muzeum i zakupie pamiątek udaliśmy się do Łazienek Królewskich przy których czekała na nas przewodnik. Oprowadził nas po parku opowiadając o historii i teraźniejszości całego kompleksu ogrodów. Mieliśmy możliwość zwiedzenia również Pałacu na wyspie gdzie mieliśmy możliwość poznania historii tego Barokowego pawilonu, który symbolizuje marzenie króla Stanisław Augusta o państwie idealnym, nowoczesnym i suwerennym.

Zmęczeni i zadowoleni wyruszyliśmy w drogę powrotną. Długo będziemy mieli co wspominać.